Czas płynie nie zmiłowanie, wszystko dookoła się zmienia, najbliższe osoby również.
Od dawien, dawna chciałam mieć swojego pupila w postaci kota, niestety na psa w małym mieszkaniu nie mogę sobie pozwolić, zwłaszcza, że patrząc nawet pozywytnie, po za mieszkaniem w tym mieście też nie ma gdzie się pies wybiegać.
I tak oto przedstawiam Wam mojego Dextera <3 miłość od pierwszego wyjrzenia, bo czy w tych oczach można się nie zakochać?!
Wchodzenie do szafek z butami od dołu ma opanowane, a ja już stan przed zawałowy, że Dex się zgubił, a może okno zostawiłam otwarte? Cóż za niespodzianka kiedy szufladę uchyliłam ;-)
A tutaj cwaniak, nad cwaniaki oprowadzający po domowych czeluściach
oraz znawca doniczkowych przyjaciół
Jak podoba się Wam moja miłość?;) Są wśród Was jakieś maniaczki kotów? Może macie jakieś rady jak z maluchem zaczynać? Bo ja doświadczenie mam tylko z dorosłymi już kotami.
Pozdrawiam