Od jakiegoś czasu zaczęłam bardziej interesować się dbaniem oraz kondycją moich włosów.
Znów zapuszczam, krótkie lekko się znudziły, więc powrót na stare śmieci z długimi w planach :)
Włosy naturalne miałam kiedyś blond, ale kto to pamięta, większość pewnie po rudych mnie kojarzy, potem był motyw z czarnymi, znów rudymi, a i nawet jakiś powrót do koloru blond, ale jednak się w nich nie czuje najlepiej, więc znów rudy.
Istny labirynt, jeszcze się nikt nie pogubił?:)
Włosy mam skłonne do lekkich falowań, a jak poczęstuję suszarką to wyglądam jak lew, proste kłaczki w każdą stronę.
Dzięki najróżniejszym blogom poświęconym tematyce włosów, nauczyłam się trochę rozróżniać szampony i inne używki do włosów. Okazało się, że te ulubione jednak nie znaczy najlepsze, a nawet tej samej firmy a inny produkt nie koniecznie działa dobrze na moje włosy.
Tak więc od miesiąca może, trochę baczniej się im przyglądam, nakładam olej kokosowy, chociaż w ostatnich tygodniach rzadziej, częściej stosuje OMO w sumie przy każdym myciu, a na basenie i siłowni mieszankę olejów przed myciem/szampon/odżywka.
Włosy na dzień dzisiejszy prezentują się tak. Najdłuższe mają 46 cm
Zdjęcie jakoś kolorem słabe, z komórki.
Najgorsze jest wychodzenie po siłowni, głowa cała mokra, więc ją myje i zima za oknem więc suszę... i tak prawie codziennie.
Co proponujecie zmienić? Na pewno nałożę hennę ;)
Znów zapuszczam, krótkie lekko się znudziły, więc powrót na stare śmieci z długimi w planach :)
Włosy naturalne miałam kiedyś blond, ale kto to pamięta, większość pewnie po rudych mnie kojarzy, potem był motyw z czarnymi, znów rudymi, a i nawet jakiś powrót do koloru blond, ale jednak się w nich nie czuje najlepiej, więc znów rudy.
Istny labirynt, jeszcze się nikt nie pogubił?:)
Włosy mam skłonne do lekkich falowań, a jak poczęstuję suszarką to wyglądam jak lew, proste kłaczki w każdą stronę.
Dzięki najróżniejszym blogom poświęconym tematyce włosów, nauczyłam się trochę rozróżniać szampony i inne używki do włosów. Okazało się, że te ulubione jednak nie znaczy najlepsze, a nawet tej samej firmy a inny produkt nie koniecznie działa dobrze na moje włosy.
Tak więc od miesiąca może, trochę baczniej się im przyglądam, nakładam olej kokosowy, chociaż w ostatnich tygodniach rzadziej, częściej stosuje OMO w sumie przy każdym myciu, a na basenie i siłowni mieszankę olejów przed myciem/szampon/odżywka.Włosy na dzień dzisiejszy prezentują się tak. Najdłuższe mają 46 cm
Zdjęcie jakoś kolorem słabe, z komórki.
Najgorsze jest wychodzenie po siłowni, głowa cała mokra, więc ją myje i zima za oknem więc suszę... i tak prawie codziennie.
Co proponujecie zmienić? Na pewno nałożę hennę ;)