Tak jak wiemy, że Shape trochę zszedł z naszymi oczekiwaniami, tak po WH spodziewamy się zgoła czego innego, zwłaszcza patrząc co prezentuje sobą MH.
Czyżby na pewno idziemy dobrą myślą?
Nie mam niestety do porównania Polskich czasopism, za to mogę porównać angielskie, zatem do dzieła!
Dużo mniej, bo prawie trzy razy mniej propozycji ćwiczeń, za to dwa razy więcej pomysłów z możliwościami żywienia się. Najwidoczniej kobiety dalej postrzegane są, jako mniej ćwiczące, bardziej dbające o "dietowe podejście" a ruch kwestią dobrania czegoś na szybko i lekkiego ;)
Reszta uzupełnienia stron gazet to pitu pitu na każdy temat, a czasem i na żadny, jak również "modowe" możliwości, nowości czy trendy w tym miesiącu.
Dla mnie osobiście jak na razie MH bardziej przyciąga niż WH, ale może to tylko kwestia ostatnich numerów?
Albo mam dziwne wymagania co do czasopisma dla siebie, niż tylko szybkie nowinki modowo-kosmetyczne i cud porady z pożywieniem się aby schudnąć ;-)
Poprzyglądam się na pewno przez najbliższe miesiące, bo dalej szukam miesięcznika dla siebie.
|