Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 września 2014

Kosmetyczny haul wrześniowy & zakupy internetowe

Hej wszystkim!

Wróciłam z wakacji, pieniedzy na pewno mniej, ale jednak za czymś lekko się stęskniłam.
Za zakupami, i nawet nie to że chodzenie od sklepu do sklepu - bo to chyba bardziej tylko mnie stresuje, ale za zakupami internetowymi. Lubicie je?
Ja kocham! Moi współlokatorzy tylko się śmieją (już nawet nie pod nosem), że ja to chyba w ogóle na normalne zakupy nie wychodzę. Wszystkie paczki jakie przychodzą do domu to przychodzą do mnie - oj to już lekka przesada, tylko większość ;-)
Po powrocie z wakacji, tylko czekałam, aż ktoś powie : "wróciła i awiza również"... długo czekać nie musiałam ;)

Ale do rzeczy! Niektórzy się boją zakupów przez internet bo nie wiedzą jak co wygląda, czy będzie pasować, ale przecież, jak zamawiamy od marki, którą możemy spokojnie znaleźć na mieście, co za problem pójść sprawdzić co nam sie podoba, jaki rozmiar pasuje na nas, a dopiero później jak już przekonani, poszukać taniej w sieci?  Z czasem idzie już coraz łatwiej, bo znamy swoje rozmiary wg konkretnej sieci i rach pach ciach! Nie mowiąc, że pomaga lekko to w oryginalności ;) i więcej pieniędzy w kieszeni, oj bynajmniej nie na oszczędzanie a na wydawanie na coś innego ;-)

Z kosmetykam nie ma już takiego problemu, tylko kwestia znalezienia co chcemy. W każdym razie jakiś czas temu znalazłam ciekawą stronę gdzie niektóre kosmetyki są w super cenach nawet 80% taniej niż w drogeriach, więc czemu nie?!
Zakupoholiczką od lakierów jestem - to było moje pierwsze zamówienie od nich jakiś czas temu, zwłaszcza że niektóre lakiery jak Revlon'u możecie kupić za  5 zł w przeliczeniu? szok!
Potem jakieś inne kosmetyki,, a ostatnie zamówienie to większości specyfiki dla ratowania włosów i ciala. Włosy po słońcu, kąpielach w słonym oceanie, i wiatrach oraz nie czesaniu, wyglądają strasznie (nie będę  pokazywać możecie wierzyć na słowo:).

Oto moje skarby na które czekam:

  • Uber Sassy Sleek & Shine Conditioner 250ml  
  • Natural World Brazilian Keratin Smoothing Therapy Shampoo 

  • Schwarzkopf Essensity Moisture Mask 150ml
  • Daily Defense Moisturising Green Tea & Thyme Shampoo 473ml 
  • Jergens Soothing Aloe Body Moisturiser 
  • Salon Selectives Be Beautiful Orange Blossom & Lime 400ml 
  • Grace Cole Fruit Works Watermelon&Pink Grapefruit BodyButter 


Czekam,  i się doczekać nie mogę wtorku na te moje pachnące pyszności!
A potem będę Was zadręczać czy się spodobały tak samo dobrze jak z opisów i zdjęć na mojej skorze głowy i ciała ;)

Dozobaczenia i miłego weekendu!
L.

sobota, 13 lipca 2013

Lakierowo - zabawa w cieniowanie

Hej,

Mam wrażenie, że sezon ogórkowy nastał (u mnie przynajmniej), jak nie jestem zmordowana po pracy, to wychodzę z domu bo lato zagościło w mych rejonach, więc szkoda spędzać czas przed kompem czy w domu i tak oto tym sposobem prawie nic u mnie się nie dzieje. Nie dzieje się w świecie blogowym oczywiście w prywatnym zatrzęsienie ;)

Pokażę Wam moja pierwsza próba cieniowania paznokci ;) i chyba nie ostatnią, tylko czekać na dłuższe dni wolne i rach ciach pach! ;)







Lakiery użyte:

* Avon blue shock recenzja
* Lovely 404

Teraz już coś cieplejszego zmalowałam na paznokciach ;)


Podoba Wam się takie cieniowanie?:) dla mnie całkiem ciekawie wygląda w porównaniu z samym kolorem


czwartek, 4 lipca 2013

Denko - czerwcowe końcówki

Witam,


Wiem, że dawno już nie prezentowałam swoich końcówek, ale chyba powrócę do tego, bo jednak nie wszystko zawsze dobrze się sprawuje i jest godne polecenia, a po za tym jest to dość motywujący sposób na skończenie zaczętych kosmetyków przed próbowaniem nowych. A wiecie jak trudno się powstrzymać przed używaniem nowego, a jak zacznie się już używać to jak czasem trudno powrócić do starego ... i tą drogą ląduje w śmieciach, a szkoda.

Więc z utęsknieniem patrzę, aż skończy mi się tonik, żeby swoje nowe skarby zacząć używać, ale trzyma się skubany jak nigdy! eh

Tak więc po kolei:

  1. DOVE fresh - anty w kulce - polecam, używam, cały czas 
  2. na przemiennie z innymi kupionymi, ale jest sprawdzony, dobrze zatrzymuje pocenie się, a nawet jak się to zdarzy to bez przykrego zapachu (wiecie siłownia, pedałowanie, stres w pracy, wszystko na raz)
  3. ANEW  vitale - recenzja tutaj KLIK - kupię na pewno za jakiś czas na razie mam inny, o nim niedługo
  4. foot works AVON - masło do stóp - nie polecam - po nałożeniu na nogi niby ładnie się wchłonął, ale rano mamy jakiś biały nalot na stopach, BA nawet czasem po umyciu pozostaje na skórkach i trudno się pozbyć tego pudru...
  5. L'OREAL white perfect - żel/krem do mycia twarzy - oczyszcza skórę nie podrażniając i pozostawiając uczucie czystości - bez oleju i błyszczenia na twarzy - kupię jak znajdę
  6. JERGENS balsam do ciała nawilżający - recenzja KLIK - jak znajdę znów w promocji kupię
  7. GLISS odżywka do włosów - recenzja KLIK - mieszane uczucia nie wiem
  8. ORIGINAL SOURCE sea salt - świeży zapach, świetny na letnie dni, czy wizytę pod prysznic po siłowni - na pewno kupię - przy okazji możecie go wygrać w konkursie KLIK
  9. GARNIER FRUCTIS - pomimo SLS w składzie, lubię go, jest delikatny, do używania na zmycie olejów w sam raz, no i tani
  10. Oral B pro expert - jedna z moich ulubionych ostatnio past - dobrze oczyszcza zęby, pozostawiając długo świeży oddech/buzię - kupię
Prawda, że jak na mnie to strasznie duże denko?:D jestem dumna
A teraz pytanie czym zastąpiłam w/w produkty, jesteście ciekawe? Muszę się przyznać, że czerwiec był miesiącem szaleństw, Lipiec mam nadzieję spędzę spokojnie, albo po prostu nie będę wychodziła ani do sklepów, ani na strony internetowe, w ogóle najlepiej praca i las ;P

Używałyście któreś w/w produkty? Spodobały się czy wręcz przeciwnie?


poniedziałek, 1 lipca 2013

'Testuję z Maliną' Slim extreme 4D złote serum wyszczuplająco modelujące Eveline

Witam,

Do testowania w ramach Malinowego klubu 
otrzymałam:



dzisiaj druga odsłona duetu wyszczuplająco, modelującego, antycellulitowego marki Eveline



slim
EXTREME
4D

ZŁOTE SERUM
WYSZCZUPLAJĄCO
MODELUJĄCE



Najważniejsza chyba rzecz. Co oznacza w tym przypadku określenie 4D?
Wyszczuplanie i modelowanie sylwetki w czterech wymiarach:
  • zwalcza zaawansowany cellulit
  • modeluje i wyszczupla sylwetkę
  • redukuje tkankę tłuszczową
  • działa do 48h
Opakowanie:  takie same jak przy złotym peelingu KLIK 

Skład:



Moja opinia:

Przy pierwszym użyciu nie wiem czemu miałam wrażenie, że obiecany efekt zimna gdzieś się zapodział. Nie poddałam się pierwszemu podejściu i aplikowałam ponownie DZIAŁAŁ czułam zimno na wszystkich wysmarowanych partiach ciała, chyba najziemniejsze jakie miałam do tej pory w moim życiu - ale te zimna z przyjemnych ;) odprężające.
Zapach ma świeży, przez to orzeźwiający, miętowy? Szybko się wchłania w skórę nie pozostawiając żadnego śladu, przez co możemy chwilę później się ubrać.

Po dwóch tygodniach stosowania złotego serum, zaobserwowałam, że skóra jest nawilżona, gładka, jędrna.
Głównego motywu produktu czyli działanie antycellulitowe jeszcze nie zaobserwowałam, uważam, że dwa tygodnie to wiele za mało. Za to pierwsze efekty, że działa w dobrym kierunku już są. 

W skrócie;

PLUSY:
  • szybko się wchłania
  • efekt zimna DZIAŁA
  • relaksuje i odpręża
  • skóra jest bardziej gładka i naprężona
  • niska cena
  • całkiem wydajny
  • nie uczula
MINUSY:
  • złote refleksy
Punkty 5+/6  lubię te uczucie zimna, stosuję na wskazane partie ciała jak uda, pupa, ale również smaruje ramiona, jestem ciekawa jak działa na ujędrnianie tej partii ciała - oczywiście wraz z ćwiczeniami ;-)

Produkt otrzymałam do testów z Malinowego Klubu, To iż otrzymałam go za darmo, nie miało wpływu na moją ocenę specyfiku.

Swoją drogą, wczoraj po przejechaniu 70km na rowerze, wiecie jaka część ciała najbardziej mnie bolała dzisiaj? Nie nogi, nie stopy, nie, po prostu tyłek, chyba muszę siodełko wymienić ... 

A Wam ten duet przypadł do gustu?Który bardziej?



wtorek, 25 czerwca 2013

Gliss OIL NUTRITIVE odżywka do włosów zniszczonych


Witam,

jakiś czas temu znalazlam kolejną odżywkę przeznaczoną do włosów zniszczonych, z bogatą gamą olejów w składzie. Pachnie przepysznie, więc jak to ja od razu się skusiłam.
Czy przypadła mi do gustu?



Opis:
Odżywka ułatwiająca rozczesywanie włosów. Redukuje łamliwość końcówek aż do 90%.
Wyjątkowa formuła, zapobiegająca rozdwajaniu się końcówek włosów. Zawiera 7 regenerujących olejków odżywczych. Chroni włosy po same końce i zapewnia im zdrowy połysk. Formuła z kompleksem płynnej keratyny precyzyjnie regeneruje uszkodzenia włosów oraz wypełnia pęknięcia na ich powierzchni.





Opakowanie plastikowe, wygodne - z możliwością postawienia do "góry nogami' więc cała odżywka nam skapnie co do kropelki,  200ml

Konstystencja  lekka - jak krem nawilżający

Kolor i zapach  lekko cytrynowy kolor, zapach za to przeuroczy owocowy, słodki

Skład:
Aqua, Cetearyl Alcohol, Quaternium-87, Dimethicone, Isopropyl Myristate, Argania Spinosa Kernel Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Sclerocarya Birrea Seed Oil, Sesamum Indicum Seed Oil, Panthenol, Cocodimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Keratin, Stearamidopropyl Dimethylamine, Glyceryl Stearate, Distearoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Propylene Glycol, Ceteareth-20, Citric Acid, Phenoxyethanol, Polyquaternium-37, Dimethiconol, Methylparaben, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Parfum, PPG-1 Trideceth-6, Linalool, Limonene, Hexyl Cinnamal, Cyclomethicone, Benzyl Salicylate, Citronellol, CI 47005, CI 15985.

Cena: £ 1 (ok 5zł)

Moja opinia:
Odżywka skusiła mnie odpisem rzucającym się w oczy, że posiada cenne oleje w składzie. Fakt faktem coś tam posiada, ale względem poprzedniej odżywki, której używałam KLIK wypada dość blado. A dlaczego?
Poprzez swoją gęstość, która jest dość rzadka, płynna, słabo utrzymuje się na włosach, już nie mówiąc, że często zanim trafiła na głowę gdzieś ześlizgneła się z dłoni ;-)
Po za tym nie odżywia tak bogato włosów jak poprzedniczka. Owszem ułatwia rozczesywanie, przepięknie pachnie, nie obciąża przy tym włosów. Skutków abym miała mniej rozdwojonych włosów nie zauwazyłam, ani tego aby końcówki były mniej suche - a raczej wręcz przeciwnie.
Czy kupię ponownie? Nie wiem, mam mieszane uczucia, działa jak zwykła odżywka, bez specjalnych jakiś działań na strukturę włosa. Może za jakiś czas dam drugą szansę ;>

PLUSY:
  • zapach
  • niska cena
  • ułatwia rozczesywanie
  • nie obciąża włosów
  • łatwo się spłukuje

MINUSY:
  • mało wydajna
  • za rzadka
  • brak jakiejś większej poprawy włosów

Punkty 5/6

Próbowałyście kiedyś tej odżywki? Jak działała na Wasze włosy?

PS. zachęcam do wzięcia udziału w letnim konkursie z żelami pod prysznic ORIGINAL SOURCE KLIK


piątek, 21 czerwca 2013

MUA lakier do paznokci w kolorowym lecie


Witam,

to chyba już ostatnia odsłona kolorowego lata na paznokciach w akcji Maliny.

Macie już dość oglądania lakierów czy może za jakiś czas wrócimy do tego?;)

Dzisiaj pokazuje mój nowy nabytek, lakier firmy MUA


ładny kolor, chociaż kupując przez internet miałam wrażenie, że ma troszkę inny odcień, bo taki podobny już mam ;) niestety nie wiem jaka nazwa koloru, bo oznaczona jest tylko tajemniczą cyfra 5.

Ni mniej jednak sam kolor ładnie prezentuje się na paznokciach, gorzej z lakierem, bo aby otrzymać nie prześwitującą powłokę paznokcia, potrzebujemy min 3 warstwy (lakier jest dość rzadki).

Po za tym jak widać na zdjęciach również, nie wyrównuje ładnie płytki paznokcia - u mnie dość istotny fakt, bo mam z rowkami, pagórkami eh

No i gdzieniegdzie znów delikatne bąbelki ... dziwne ostatnio mam do tego szczęście, co lakier nałożę to zapowietrza się.



Za to żeby jeszcze wakacyjnej było przyozdobiłam kwiatkami ;D

A Wy co macie na ostatni paznokciowe? Jaki kolor podobał się najbardziej?


czwartek, 20 czerwca 2013

Le Volume CHANEL maskara




Witam :)

Jakiś czas temu gdzieś szperając po necie natrafiłam na możliwość wzięcia próbki maskary CHANEL. Kto by nie chciał spróbować maskary chanel, więc od razu się zapisałam, po jakimś czasie dostałam :)


Ucieszyłam się niezmiernie, bo nie wiem kiedy skusiłabym się na kupno pełnowymiarowej maskary tej firmy. Szkoda pieniędzy, zwłaszcza jak nie ma się ich za dużo, a dużo tańsze odpowiedniki są porównywalnie dobre. Dobre w sumie nie wiem jakie, bo żadnej maskary chanel wcześniej nie miałam więc kupić żeby tylko mieć? ehh to rzadkość u mnie. No ale mam! Ładnie zapakowane w pudełeczko ala mała kosmetyczka z lusterkiem. Wygląda porządnie i ładnie jak na próbkę, no ale w końcu szanowana na całym świecie firma ;)


Tak mam i co mogę Wam powiedzieć? Nie warta swojej ceny, czy nawet marki. Nie wiem czy to tylko kwestia tego, że jest to sampel czy normalna wersja też jest taka chusteczkowa. Chociaż przecież tak nie powinno być, bo jak ma zachęcić do kupienia?!

W każdym razie, szczoteczka zwykła, prosta, ale to nie tutaj jest problem.
Problem jest w tym że sam tusz słabo się utrzymuje na rzęsach, kruszy się po paru już godzinach, i dość łatwo rozmazuje, a nie tego oczekiwałam po maskarze za bagatela £30.

Na jednej ręce mogę wyliczyć maskary za ok 5 funtów które o niebo lepiej się spisały i mogę mieć ich 6 za tą cenę ;)


Próbowałyście Chanel maskar? Ja tylko mam takiego pecha do bubli?

środa, 19 czerwca 2013

ORIGINAL SOURCE black pepper & chilli


Hej ;)

Coraz więcej zapachów w marce Orginal Source, i coraz częściej też są polecane czy to dla kobiet czy to dla mężczyzn, ale czy jest to właściwe? Przecież nie każda z nas kocha słodkie zapachy, które przypisało się że wolimy ;)

Ja osobiście jestem fanką świeżych, orzeźwiających zapachów i takim zapachem jest nowy płyn pod prysznic Orginal Source black pepper and chilli  (chociaż napisane że dla mężczyzn ehh czy aby na pewno?).












Pachnie orzeźwiająco, świeżo za sprawą pieprzu i chilli. Konsystencje ma jak wszystkie orginale, kolor różowo-czerwony. Przy myciu daje uczucie świeżości i pobudzenia

Chilli w kosmetyce jest stosowane dość często w kosmetykach dla KOBIET walczących z cellulitem czy wyszczuplających, poprawia się odżywienie i dotlenienie skóry - tym samym ogólny wygląd skóry, staje się elastyczna, jędrna.  Odżywiona skóra szybciej się regeneruje, a poprzez przyspieszony metabolizm łatwiej wydala toksyny.

Czarny pieprz działa podobnie. Zwiększa wchłanianie się w skórę cennych składników odżywczych poprzez dogłębną penetrację (jak to dziwnie brzmi;>), zwiększa płynność bariery lipidowej naskórka dzięki czemu staje się bardziej przepuszczalna dla składników aktywnych.

Czyli nie taki męski żel pod prysznic jak go malują, jednak dla kobiet mam wrażenie, że jest w sam raz stworzony z swoimi dobrociami ;)

Zapach utrzymuje się długo po umyciu, więc całkiem przyjemnie. Polecałabym ten płyn pod prysznic po wysiłku fizycznym, siłowni, czy w gorące, ciepłe dni, na prawdę pomaga, samym zapachem nas pobudza do działania a co dopiero po dawce prysznicowej ;)


Lubicie takie świeże zapachy? próbowałyście może tego zapachu? A może chcecie spróbować?




wtorek, 18 czerwca 2013

17 lakier do paznokci w akcji kolorowe lato

Witam, 

dzisiaj kolejna odsłona lakieru na kolorowe lato. Połączenie ciepłego brązu tigers eye z różem parma violet firmy 17.




Kolor całkiem przyjemny, taki raczej z neutralnych, ale nie jak nude, za to świetnie prezentujący się do pracy ;)
Niestety sam lakier trudno się rozprowadza, jest po prostu za gęsty, już nie mówiąc, o zapowietrzaniu się, co widoczne jest na zdjęciach. Dla mnie jest to strasznie irytujące, ciężkie malowanie mogę jeszcze znieść, ale bąbelki na paznokciach?!

Miałyście do czynienia z lakierami z 17?


sobota, 15 czerwca 2013

THE BODY SHOP zaszalałam



A może nie zaszalałam ... nie wiem, dla mnie istne szaleństwo. Nigdy jeszcze nie robiłam tam zakupów, tyle razy przechodząc z boku w myślach powtarzałam sobie next time.
A ten następny czas nigdy nie nadchodził, a mieszkam tutaj już hmm 4 rok? ;) W Polsce The Body Shop zagościł  na stałe, wszyscy wszędzie chwalą, a ja wciąż sobie odmawiałam.

No i tym sposobem nadszedł ten czas!

stan konta sprawdzony 
myśl co chcę przemyślana 
portfel odnaleziony, karta w środku     
(ostatnio zdarzyło mi się wyjść z portfelem, ale bez karty;D)
do biegu gotowi start! 



Naczytałam się na najróżniejszych blogach o masłach do ciała, że jest to TO, co na pewno trzeba spróbować z body shop'a - więc wącham, wącham ACH zapach nieziemski, nie da się wyjść bez ani jednego.



 Ja skusiłam się na dwa: papaje i marakuje



Apetycznie pachnie, na szczęście nie za słodko, myślę będę  w sam raz na wakacyjny czas pachnieć wakacjami, chociaż w rzeczywistości jeszcze daleko mi do nich ;-) ale buźka już na samą myśl się uśmiecha.

Jeszcze jakie szczęście, że masełka były w połowie ceny, więc w cenie jednego kupiłam w sumie dwa. Jak się sprawdzają na skórze, na pewno opiszę niebawem.








Następna upolowana przeze mnie zdobycz to odżywka do włosów suchych i zniszczonych. Myślę, że chyba jak wszystkie tutaj dzisiaj prezentowane kosmetyki i ta pachnie nieziemsko mmm raz już użyłam, ładnie wygładza, ale zobaczymy z czasem co tam poprawia ;)


Związku z tym, że wpadłam do sklepu jak oszołom, co siedział tyle lat w ukryciu i nagle chce mieć wszystko, WSZYSTKO co dają, Dajcie! 










Założyłam sobie i kartę stałego klienta.
A co! czasem można i tak.

Szczerze, to skusiła mnie promocja na wejściu, że wraz z założeniem dostanę scrub do stóp peppermint'owy za darmo. Myślę, jasne że założę (sądziłam, że za darmo jak w większości drogerii), niestety trzeba było zapłacić. normalna cena £5, ale związku z tym, że kupując z tą kartą mamy zawsze 10% zniżki wyszło 3,5 funta - to już nie tak dużo, karta ważna rok. Z 4 zakupem w sklepie mam 5 funtów mniej do zapłaty, a za 8 - 10funciaków. I jakiś prezent na urodziny za równowartość ponownie 5? Więc całkiem miło. Jak mnie pamięć nie myli, bo różnie to z nią jest ;)



W każdym razie i scrub do stópek jest! Pachnie już same wiecie jak ;) NIEZIEMSKO peppermint'em :) tylko wygładzić, pomalować, i czekać na pogodę do noszenia japonek nie tylko po domu czy na basenie ;-)

A potem jeszcze weszłam do kolejnej drogerii ... horror ;P

A wy lubicie markę The Body Shop'a? Macie jakieś swoje ulubione tam produkty?


piątek, 14 czerwca 2013

Kolorowe lato na paznokciach VII Maybelline & Avon Biedronka

Hej Dziewczyny:)

Dzisiaj na szybko pokażę kropeczki na paznokciach niczym biedronka ;-)


Niestety zmiana w pracy na środek dnia (10:30-19:00) i brak możliwości posiadania kolorowych paznokci w pracy lekko ograniczają moją zabawę z kolorami, ale cóż weekend nadszedł, czas będzie nadrobić ;)
Mam nadzieję! chociaż niestety miałam i mały wypadek w pracy z paznokciem i nie są już takie ładne długie ;(



W każdym razie użyte lakiery to czerwony maybelline KLIK i śliwkowy Avonu :)
Teraz kusi mnie żeby zrobić sobie kiedyś muchomory ... czerwone w białe kropeczki ;)

Podoba Wam się?

wtorek, 11 czerwca 2013

Kolorowe lato na paznokciach VI MAYBELLINE new york POWER RED

Hej

Dzisiaj wtorek i jak co wtorek mam dla Was kolejną propozycję lakieru na kolorowe lato z akcją Maliny.

 przedstawiam:


MAYBELLINE new york
RED POWER 349

kolor iście czerwony, albo przywodzący na myśl lata 30' 40' wiecie te czerwone paznokcie i szminki na ustach ;) a dla innych może za bardzo krzykliwy, a nawet wręcz *** ( wstaw odpowiedni wyraz).
W każdym razie lakier na pewno na lato się nadaje, czerwony na każdą okazję prawie dobry - może nie koniecznie do pracy, aby szefa nie irytować niczym  czerwoną płachtą byka, nie mniej jednak, przykuwający wzrok.



Sam lakier, długo utrzymuje się na paznokciach, z resztą jak każdy z tej serii KLIK tutaj macie poprzedni fioletowy, spokojniejszy do zobaczenia ;)
Łatwo się rozprowadza, dwie warstwy starczają na pokrycie równomierne płytki paznokcia - jak ktoś ma bardziej białe czubki może nałożyć trzy dla pewności aby nie były widoczne prześwity.
Nie odpryskuje, łatwo się zmywa.
Polecam :)



Ocena: 6/6

A Wy lubicie takie iście diabelskie czerwienie?:) czy za krzykliwe?


sobota, 1 czerwca 2013

Scrub cynamonowo kokosowo cukrowy na głębokie oczyszczanie skóry



Witam!

Po długich poszukiwaniach odpowiedniego scrubu dla mnie znalazłam! 
Najtaniej, najlepszy i co najważniejsze wykonany z naturalnych, łatwo dostępnych produktów.

A najbardziej podoba mi się to, że na prawdę głęboko oczyszcza skórę.
Dzięki grubym kryształkom cukru, nasza skóra jest gładka jak nigdy. Nie jak jakieś kupne scruby, które ledwo "muskają" głaszcząc nasze ciało, pozostawiając tylko marzeniem, myśl o jedwabistej skórze.

Po całym procesie pillingu, nasza skóra nie dość, że gładziutka to jeszcze odpowiednio nawilżona dzięki kokosowemu olejkowi - znanemu pewnie większości Was - z używania do olejowania włosów.

Dodatkowo mamy jeszcze pewien specyfik, który rozgrzewa, ujędrnia, ściąga, działa antycellulitowo naszą skórę - CYNAMON !



Scrub cynamonowo kokosowo cukrowy na głębokie oczyszczanie skóry


Składniki:

- 1/2 szklanki oleju kokosowego
- 1 i 1/4 szklanki cukru białego
- 1 łyżka cynamonu
- aromat jeśli chcemy 

Wszystkie składniki mieszamy w misce i przekładamy do wygodniejszego pojemnika. Używamy na skórze, delikatnie masując.


Użyć również możemy, zamiast oleju kokosowego, samych wiórek kokosowych (świeżych) + trochę oliwy z oliwek.



Próbowałyście kiedyś masażu/pillingu wiórkami kokosowymi? Słodkie, apetyczne rozwiązanie ;) I całkiem przyjemne!

piątek, 31 maja 2013

Kolorowe lato na paznokciach II - AVON blue shock


Hej Kobitki!

Dzisiaj mam przyjemność zaprezentowania kolejnej mojej propozycji do akcji "Kolorowe lato na paznokciach", jak ktoś jeszcze nie słyszał o tej zabawie/wyzwaniu zapraszam.
Patronką i organizatorką jest jak zawsze nasza cudna Malina :)

Po błyszczących brokatach, czas na trochę koloru! Zapraszam wraz ze mną do błękitnej laguny, egipskiego nieba, a może dachów w Grecji? ;-) W każdym razie nie ważne, kolor prześliczny!

AVON blue shock


Jak pierwszy raz spojrzałam na ten kolor pomyślałam "nie, nie jest to mój kolor" nie przepadam za zimnymi odcieniami, a niebieski tak mi się kojarzy. Po czasie jednak spróbowałam, najpierw na stopach. I tak to był strzał w dziesiątkę.  Kolor ten reprezentuje się bajecznie na naszych pazurkach na stópkach. Dodaje im wigoru, blasku, czegoś świeżego, przykuwającego uwagę, letniego. Nawet zimą malując czasem tym kolorem paznokcie uśmiech pojawia się na twarzy na wspomnienie ciepłych dni :)

Mi osobiście lakier trzyma się dość długo ok 5 dni, nie odpryskuje, tylko ściera się na czubkach. Łatwy do nałożenia, rozprowadza się równomiernie, małym minusem może być gęstość, mam wrażenie, że lekko wodnista. Ja nakładam 3 warstwy - widoczne na zdjęciach. Sądzę, że jak ktoś maluje normalnie, nabierając większą porcję lakieru wystarczą dwie warstwy - ja niestety należę do ludzi co maluje etapami, po troszku ;)
Nie gęstnieje w buteleczce, łatwo się zmywa.

Cena: w promocji £3 (ok 15zł)

Ocena: 5/6





Lubicie niebieskie kolory? Próbowałyście może tego?Jak nie, to raz dwa pedicure! ;P
Swojego nie pokażę ;)



wtorek, 28 maja 2013

Kolorowe lato na paznokciach - REVLON 780 ritzy



Widzisz lato za oknem? Jak nie dziś, to przynajmniej słyszałaś o kolejnej Akcji Maliny pt" kolorowe lato" zmienne jesteśmy kobiety ;-)  Zapraszam wszystkie kobitki chętne do zabawy.

Podzielmy się miedzy sobą znalezionymi kolorowymi skarbami na letnie wieczory, wakacyjne szaleństwa i romantyczne spotkania ;) nie pozwólcie przegapić mi jakiegoś cudeńka.



Ja dzisiaj, mam Wam do zaprezentowania, może nie iście dosłownie kolorowy, ale błyszczący, mieniący się wspaniale w słońcu i nie tylko nowy lakier do paznokci firmy:

  REVLON 780 RITZY


Opakowanie: jest poręczne, 14,8 ml, z wygodnym pędzelkiem - chyba z tych standardowych, tzn nie jest jakoś specjalnie szeroki, ale mimo to wygodnie się aplikuje lakier na paznokcia.

Sam lakier naniosłam na pomalowaną już wcześniej płytkę paznokcia, ciemnym kolorem. Jedna warstwa wystarczyła aby otrzymać taki efekt jak widać na zdjęciach (całkiem bogato nanosi się brokat bez żadnych trudności). Bez żadnej powłoki bezbarwnej etc sam lakier trzyma się całkiem nieźle, jak na moje codzienne warunki, bo już 5 dzień i nawet nie widzę śladów "starć".


* Jakbyśmy chcieli mieć jeszcze większy połysk, proponuję, położyć jeszcze na wierzch bezbarwny lakier - ładnie wygładza i dodatkowo nabłyszcza. sprawdzone \/

Cena: £6.49 (ok 35zł)

Punkty: 5+/6 (przez cenę trochę niższe notowanie ;)


A Wy używałyście jakiś lakierów REVLON? Lubicie brokatowe/błyszczące lakiery?

Jeszcze raz przypominam gdzie możecie znaleźć letnią zabawę z kolorami -> link z prawej strony ;)


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...