Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Inspirujący poniedziałek turystycznie TENERYFA

Witam,

Lato się zaczęło, więc oficjalnie możemy rozmyślać, albo pakować już walizki na wyjazdy.
A Ci którzy wciąż nie mogą sobie pozwolić na wyjazd, zapraszam na KONKURS wakacyjny, który na pewno wprawi Was w odpowiedni nastrój :)



Na pewno dużo osób ma już wybrane kursy gdzie w tym roku chce pojechać, albo nawet pojechało hen w dal, nie oglądając się za niczym - tym zazdroszczę ;)

Dla tych którzy wciąż jak ja tkwią w normalnym, przyziemnym życiu i rozmyślają gdzie tutaj i kiedy się ruszyć zapraszam do podróży na Teneryfę którą miałam przyjemność zwiedzić wszerz i wzdłuż dwa lata temu :)

Wyspa położona tuż obok Afryki, po lewej stronie, mniej więcej na wysokości Maroka. Gwarantuje nam to pogodę gorącą, słoneczną, raczej bez niespodzianek ;-) dla osób zmarzniętych jak ja przez wiatry na wyspie północnej warte zainteresowania ;), ale wracajmy do Teneryfy.

Wyspa, więc i klimat wyspiarski, czasem jakaś chmurka może się przypałętać, ale szybko mija, o ile w ogóle przyjdzie. Na samym prawie środku wyspy mamy wulkan Teide 3718m, na którego możemy spokojnie wejść, wcześniej rezerwując sobie darmową wejściówkę na stronie narodowego parku. Na zdjęciach może nie wygląda na duży wulkan, ale uwierzcie jest duży (mi zginęła cała karta z zdjęciami i zostały jakieś skrawki ehh)

Na północy wyspy mamy klimat bardziej równikowy - bardziej wilgotno, zielono, wielkie puszcze, zachowane oryginalne CZARNE plaże.
Na południu wyspy klimat bardziej zbliżony już do Afryki, cieplej w porównaniu do północy, sucho, krajobraz pustynny. Większe skupisko, zwłaszcza młodych turystów, więc i więcej ośrodków zabawy - skoki, skutery wodne, najróżniejsze wyprawy wodne itd itd o klubach nie wspominając.

Ciekawostką może być również, że plaże są sztucznie piaskowane na złoty kolor, specjalnie dla turystów, aby nie straszyły czarnym kolorem. Was to by straszyło?!

Dość niedaleko południa jest ciekawy do zobaczenia wąwóz. Zejście ok 4h dość szybkim tempem, wejście wiadomo dłużej, ale na samym dole jest przystań, z której spokojnie możemy sobie zamówić dopłynięcie do pobliskiego Los Gigant es i całkiem z dużą szansą zobaczenia delfinów ;)

Sama od siebie z doświadczenia mogę dodać, że nie warto zatrzymywać się w jednym miejscu i siedzieć. Warto zwiedzić całą wyspę, bo mamy wszystko w pigułce, a na prawdę nie jest to duża wyspa, i nie zajmuje dużo czasu zwiedzenie jej całej. A któż by nie chciał zobaczyć po trochu tropicznego lasu, pustynnych skałek, wulkanu itd, dla mnie miejsce raj :) więcej możecie dowiedzieć się pod linkiem KLIK

A niżej przedstawiam trochę zdjęć co nie zginęły nigdzie z magicznej karty;)





















 Przypominam o letnim KONKURSIE orginal source do wygrania! ;)

Byliście na Teneryfie? Lubicie czarny piasek?:) Gdzie chcecie tego lata jechać?

piątek, 2 listopada 2012

koniec

Wszystko co dobre kiedyś się kończy, wakacje niestety również. Po 30 stopniowych "upałach" w cieniu powrót do Anglii, gdzie przywitał mnie deszcz, w sumie tak samo jak i żegnał przed wyjazdem i 10 stopniowa temperatura... powiało dla mnie troszkę grozą, aż pierwszego dnia się nie chciało nosa za okno wychylać, a co dopiero wyjść gdzieś. Ale niestety trzeba było!

Wiem że w Polsce śnieg spadł więc w sumie nie powinnam w ogóle marudzić, więc dla ocieplenia serduch waszych i mojego trochę ciepłych zdjęć z wyjazdu;-) żeby jesień zła nie była;)


Tych kolumn to ja mam jeszcze tyle zdjęć na swojej lustrzance że ho ho tylko czasu jeszcze nie miałam zgrać ;-) wkręcające są (Karnak)



Tamtejszy Band spod skałki ;-) najlepsze solówki pana z "trąbką"





 To chyba ja, poznaję po oczach :-)


A tutaj kawałek świątyni w Luksorze

Prócz siedzenia na plaży czytania książek (bo trochę ich nadrobiłam) i snurkowania za pięknymi rybami  nad prześlicznymi rafami koralowymi, pozwiedzałam Luksor jak widać wyżej, ale niestety z Marsa Alam do niego było ok 3h drogi w jedną stronę i jaki jeszcze problem załatwić sobie prywatny dojazd nie z cała wycieczką zorganizowaną, więc zwiedzanie Kairu i piramid w Gizie zostawiłam na inna okoliczność, zwłaszcza że tam aż 9 godzin jazdy!
Nie polecam żadnej dziewczynie jechać samej, nawet jeśli jedzie z koleżanką też bym się bała, niektórzy Egipcjanie są strasznie natarczywi we wszystkim dosłownie.

Za to spróbowałam pierwszy raz w życiu nurkować, zeszłam 6-9 metrów pod wodę, siedziałam na dnie głaskając skorupę żółwia ;D oczywiście ryby, rafy etc też były, wrażenia nie zapomniane, polecam każdemu, nawet się zastanawiam nad zrobieniem pełnego kursu jakoś w przyszłym roku, ciekawe hobby jak i drogie niestety;/

A teraz pytanie do Was :-) czy ktoś może ma akwarium i udzieli mi kilka rad? jeśli tak proszę pisać tutaj pod postem albo na maila będę niezmiernie wdzięczna:-)

Pozdrawiam
L.


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...