Bo troszkę inne mamy niż mężczyźni, to chyba widoczne i na pierwszy rzut oka, itd, ale nie zagłębiajmy się.
Przyjęło się, że większość kobiet ma albo typ gruszki albo jabłka, inne bardziej "chłopięce" są niczym prostokąt czy seksowne jak klepsydra, a może lalki? I mam wrażenie, że zapomniano o mojej kategorii TRÓJKĄCIE!
Te takie szersze, na górze, węższe na dole, oczywiście jak są szczupłe, bo w fazie nadwagi czy otyłości mogą przyjąć fazę "jabłka", ale do rzeczy.
Każda grupa budowy ciała, ma swoje plusy jak i minusy. Gruszki jak tyją to tylko w dolnych partiach ciała, uda, tyłek, nogi. Jabłka w brzuszkach niestety, odwrócone trójkąty w ramionach, piersiach, klepsydry równomiernie. Więcej możecie się dowiedzieć na ładnie napisanym poście pod tym linkiem KLIK
Niby najbardziej pożądaną figurą jest teraz odwrócony trójkąt, pewnie przez te piersi, każda kobieta* chce mieć większe, jędrne piersi, ale czy aby na pewno? Pewnie nie jedna kobieta, mając większe piersi a przy tym i szerokie ramiona niczym pływak zawodowy stylem motylkowym, wie że to największy wrzód na D.
I w tej bolączce i ja się znajduję, owszem można ładnie zakryć optycznie ramiona, wyeksponować piersiątka, tak aby i kobiety się śliniły i oderwać wzroku nie mogły... ale jak przychodzą okresy upalne, już w bluzkę na ramiączka trudniej wskoczyć, nie pokazując swoich szerokich barek, wraz z ramionami ... więc co kosztem czego.
Ćwiczę, ćwiczę, i łudzę się każdego dnia, że i wraz z tłuszczem ramiona jakoś mi się magicznie zmniejszą. Na razie, chodząc na różne zajęcia, zabija moje marzenia o szczupłych ramionach mój cień, pokazując i machając do mnie, że mam najszersze z całej klasy! Nie ważne jak szczupła jestem na dole, na górze wciąż największa.
Macie może, jakieś sugestie? Do czego powinnam się bardziej przyłożyć? Będę niezmiernie wdzięczna.
Zdjęcia google.pl
Przyjęło się, że większość kobiet ma albo typ gruszki albo jabłka, inne bardziej "chłopięce" są niczym prostokąt czy seksowne jak klepsydra, a może lalki? I mam wrażenie, że zapomniano o mojej kategorii TRÓJKĄCIE!
Te takie szersze, na górze, węższe na dole, oczywiście jak są szczupłe, bo w fazie nadwagi czy otyłości mogą przyjąć fazę "jabłka", ale do rzeczy.
Każda grupa budowy ciała, ma swoje plusy jak i minusy. Gruszki jak tyją to tylko w dolnych partiach ciała, uda, tyłek, nogi. Jabłka w brzuszkach niestety, odwrócone trójkąty w ramionach, piersiach, klepsydry równomiernie. Więcej możecie się dowiedzieć na ładnie napisanym poście pod tym linkiem KLIK
Niby najbardziej pożądaną figurą jest teraz odwrócony trójkąt, pewnie przez te piersi, każda kobieta* chce mieć większe, jędrne piersi, ale czy aby na pewno? Pewnie nie jedna kobieta, mając większe piersi a przy tym i szerokie ramiona niczym pływak zawodowy stylem motylkowym, wie że to największy wrzód na D.
I w tej bolączce i ja się znajduję, owszem można ładnie zakryć optycznie ramiona, wyeksponować piersiątka, tak aby i kobiety się śliniły i oderwać wzroku nie mogły... ale jak przychodzą okresy upalne, już w bluzkę na ramiączka trudniej wskoczyć, nie pokazując swoich szerokich barek, wraz z ramionami ... więc co kosztem czego.
Ćwiczę, ćwiczę, i łudzę się każdego dnia, że i wraz z tłuszczem ramiona jakoś mi się magicznie zmniejszą. Na razie, chodząc na różne zajęcia, zabija moje marzenia o szczupłych ramionach mój cień, pokazując i machając do mnie, że mam najszersze z całej klasy! Nie ważne jak szczupła jestem na dole, na górze wciąż największa.
Macie może, jakieś sugestie? Do czego powinnam się bardziej przyłożyć? Będę niezmiernie wdzięczna.
Zdjęcia google.pl
