Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FIT. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FIT. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 maja 2013

Boom z Ewą Chodakowską

Interesując się zdrowym trybem życia, ćwiczeniami itd, nie sposób przegapić osoby takiej jak Ewa Chodakowska. Zwłaszcza teraz, kiedy została nazwana osobą , która ruszyła tyłki polaków z sofy.

Wcześniej trochę jeszcze cicho działająca, teraz już na każdym kroku rozpoznawana, mająca swoich idoli jak i przeciwników – co wcale nie jest dziwne, bo tak jest we wszystkim, i w sumie tak powinno być. Nie jest możliwe mieć tylko samych swoich pupilów ;)

źródło zdjęcia - internet


Ni mniej jednak, pomimo  tego,  że obserwuję ten cały ruch już od jakiegoś czasu, sama nie biorąc w nim udziału, dalej nie wiem i nie jestem sama przekonana.
Raz spróbowałam skalpel'a w domu, i  po wrażeniu, że mam jednak za mało miejsca, zaprzestałam po tej jednej próbie (uroki małego mieszkania i wieczny problem z miejscem na wszystko).

Zaprzestałam oczywiście ćwiczenia z samą Ewką z błyszczącego telewizora, chodzenie na siłownie i inne zajęcia zostały bez zmian.


I teraz moje pytanie, jak sądzicie czy warto ćwiczyć w domu np z proponowanymi ćwiczeniami przez Chodakowską  w dni kiedy nie chce nam się treptać na siłownie?
Co ma większy sens, siłownia etc dzień przerwy, czy jednak jako lajtowe podejście na ‘rozciągnięcie’ i rozgrzanie całego ciała, partia ćwiczeń w domu? No może nie lajtowe, ale coś innego niż zawsze, i nie systematycznie tylko raz na tydzień?

Ja do tej pory, jak już zostawałam w domu to ćwiczyłam jakieś rozciąganie z gumami, pilates. Widać nic skocznego, tylko tak żeby porozciągać się, nie przesiadując całego dnia po pracy na tej nieszczęsnej sofie ;)


Jesteście w grupie dopingującej Ewą Chodakowską, czy wręcz przeciwnie? A może ani Was to ziębi ani cieszy jak mnie? Neatural grup ;D

poniedziałek, 13 maja 2013

Pilates - Ćwiczenia z piłką

Próbowałyście kiedyś?

Jakiś czas temu w końcu zakupiłam sobie piłkę do ćwiczeń.
Jak to sam pilates, pomaga rozciągnąć wszystkie partie ciała, odciążyć kręgosłup, wzmocnić po szczególne ćwiczące mięśnie (zwłaszcza kręgosłupa i brzucha), przy okazji z zabawą z piłką złapać koordynację ruchową, nabrać refleksu.
Do ćwiczeń z piłą potrzebujemy: matę, PIŁKĘ ;) i może jakiś podgłówek, wygodne, nie krępujące ruchów ubrania.

Piłkę dobieramy indywidualnie pod względem swojej wysokości:                                                     


  • poniżej 160cm 45cm
  • 160-172 55cm
  • 175-190 65cm
  • 193-200 75cm



Dzisiejszego wieczoru, wypróbowałam parę ćwiczeń z książki "Pilates on the ball" training core stability for a healthy body and mind.  Zamieszczone zdjęcia również są z niej.

Parę ćwiczeń zmodyfikowałam o ćwiczenia na ramiona z małym obciążeniem, ćwicząc "motylki" itd wykorzystując piłkę jako ruszającą się ławkę ;)

Całkiem przyjemne ćwiczenie, można czasem nawet wykorzystać w czasie oglądania filmu?

 Trochę bardziej ruchowe, może zakłócić obraz ;P

 Owe ćwiczenie z handelkami.


Kolejne całkiem przyjemne, relaksujące wręcz.


Pompki, w sumie ciekawa odmiana od zwykłych ;)


A przy tym chyba najwięcej się poprzewracałam na boki, prawie demolując drukarkę ;>


Dodałam jeszcze brzuszki z piłką, lekkie rozciąganie się "ala szpagat" i parę innych.

Jutro po pracy znów się porozciągam, klimat za oknem namawia do ćwiczeń w domu ;) mam nadzieję, że jakoś pomoże się zrelaksować.

Macie jakieś swoje ulubione ćwiczenia z piłką?

PS. kot tylko się ślinił na wielką bujającą się piłę ;)



poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Rowerowy sezon rozpoczęty?

Mam nadzieję, że tak, i już na dobre ;)
Wczoraj piękny słoneczny dzień, ale niestety w mojej szerokości geograficznej z wielkim wiatrem od 35km/h do uwaga 72!!! Już wiem czemu wieczorem czułam się taka przewiana,  i czemu te górki nie dość że prawie pionowe, to jeszcze z wiatrem w twarz, w miejscu miałam czasami wrażenie, że stoję.
Pokonałam i górki i wiatr! ;)


Za to nie pokonałam GPS, bo zgubił mi się dwa razy, czas leciał, ślady drogi i całej reszty nie, ale 40 km pękło plus minus, znając tą trasę ;)

Kiedy następny wypad?:) To zapraszam do dołączenia :)




czwartek, 11 kwietnia 2013

Picie pokrzywy & biegowe podniecenie ;-)

Jak to ja, opętana piciem najróżniejszych herbat i nie tylko, lubująca się w firmie BIOACTIVE znalazłam nową herbatkę pokrzywa i pigwa (och wszystkie mieszanki z aromatem pigwy muszę spróbować, normalnie nie jestem w stanie przejść obok bez wpakowania w koszyk!).
Tak stało się  i tym razem ;)

Połączenie mojej ulubionej pigwy z pokrzywą, od razu kalkulacja szybka w myślach, że pokrzywa dobrze wpływa na stan włosów więc pac mam ;) dobra, bez cukru, po posiłku piję, dla złagodzenia ewentualnych wzdęć w pracy po posiłkach. Czy zaobserwuję jakąś większą poprawę zamelduje po dłuższym czasie stosowania.

Skład herbaty:

- ziele pokrzywy 60%
- herbata biała 25%
- owoc dzikiej róży 5.5%
- płatki kwiatu róży
- owoc pigwy 2.3%
- trawa cytrynowa
- kwiaty kwiatu bławatka
- aromat

20 saszetek, za ok 6,50


A z pożytecznych informacji:

Pokrzywa zwyczajna - urtica dioica , wykorzystywane są najczęściej liście, które zawierają między innymi:

- witaminy C, B2, B3, K1, 
- chlorofil
- sole mineralne
- związki żelaza
- potas
- wapno

Pomaga między innymi w :
- oczyścić organizm z toksyn
- poprawia przemianę materii
- poprawia prace wątroby
- obniża poziom cukru we krwi, oraz ciśnienie
- ogranicza potliwość
- zwiększa poziom hemoglobiny (zwiększa odporność organizmu)
- oczyszcza skórę (robi się gładsza oraz ma mniejsze skłonności do wyprysków)
- normalizuje cykl miesiączkowy!
- wzmacnia regeneracje żołądka i jelit
- moczopędne
- przeciwkrwotoczne
- przeciwzapalnie
i wiele innych

Jak widać pokrzywa ma wiele pozytywnych działań. Wchodzi dzięki temu w skład wielu mieszanek, oczyszczających, rozluźniających, przeciw zapalnych itd.

Napar z pokrzywy może być wykorzystywany jeszcze jako płukanka na włosy. W tej postaci pomaga wzmocnić cebulki włosów, przeciwdziała wypadaniu, łupieżu oraz łojotokowi.

No i w sezonie możemy jeść świeżą, zerwaną, sparzoną w sałatkach! próbowałyście może?

Jak jeszcze nie zaspokoiłam Waszej wiedzy na temat tego ziółka, zapraszam do poszperania w necie, na pewno wszystkie odpowiedzi znajdziecie;) albo pod postem to ja odpowiem;)


A trochę odbiegając od tematu, zasnęłam dzisiaj po pracy, więc uciekły mi zajęcia spinningu na siłce. jakoś na siłkę samą mi się iść nie chciało, zwłaszcza że dałam czadu na maszynach wczoraj i w każdej partii ciała mam zakwasy, więc wskoczyłam w strój do biegania (jak ja nienawidzę biegać) i poszłam do parku.
Jestem zadowolona, bo widzę, że dzięki ćwiczeniom na siłowni, zmieniła mi się postawa biegu, nie biegam już schylona, pochylona do przodu (tzn ciężar przodu nie ciągnie mnie) tylko biegnę z prostymi plecami, głowa przed siebie, nie zwis na szyi - ktoś wie o czym mówię?
No i byłam w stanie przebiec cały park dookoła bez przerwy !:D wiem, że to mało bo tylko 2 km, ale dla mnie wyczyn, a warto cieszyć się z małych sukcesów ;) 




środa, 3 kwietnia 2013

Pomysł wczesnego wstawania i ćwiczenia

Jak to z pomysłem, jest, ale czy udało by mi się wprowadzić w życie? Szczerze to słabo to widzę, nawet nie wiem czy mi się chce, czy bym znalazła siłę na wstawanie wcześnie, przed pracą maszerowanie na bieg, czy na siłkę, ćwiczenia, prysznic i praca hmm może jakbym miała samochód, a tak, tak wiem że wyszukuje kolejne wymówki, a jestem nocną sową a nie porannym słowikiem. Za to patrząc z drugiej strony, trudno czasem, po pracy znaleźć czas na wszystko co się chce, zwłaszcza jak już zmęczenie wchodzi "popracowe". A tymczasem codziennie po pracy prawie z wywieszonym jęzorem zastanawiam się co jak zrobić, żeby się wyrobić, i znaleźć chwilę i na leniuchowanie ;-)

Sądzicie, że tak się da? Robicie z rana ćwiczenia przed zajęciami praca? Jak wcześnie wstajecie?

motywacja
zdjęcie z pintrest.com

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Men's vs Women's Health

Tak patrzę, i widzę coraz większe okrzyki zachwytów z nowiny pojawienia się w kioskach damskiej wersji Men's Health.
Tak jak wiemy, że Shape trochę zszedł z naszymi oczekiwaniami, tak po WH spodziewamy się zgoła czego innego, zwłaszcza patrząc co prezentuje sobą MH.

Czyżby na pewno idziemy dobrą myślą?



Nie mam niestety do porównania Polskich czasopism, za to mogę porównać angielskie, zatem do dzieła!






Jak zobaczyć możemy niżej damska wersja ma mniej stron, trochę mniej reklam, bo ileż można zmieścić na małej powierzchni. 






Dużo mniej, bo prawie trzy razy mniej propozycji ćwiczeń, za to dwa razy więcej pomysłów z możliwościami żywienia się. Najwidoczniej kobiety dalej postrzegane są, jako mniej ćwiczące, bardziej dbające o "dietowe podejście" a ruch kwestią dobrania czegoś na szybko i lekkiego ;)


Reszta uzupełnienia stron gazet to pitu pitu na każdy temat, a czasem i na żadny, jak również "modowe" możliwości, nowości czy trendy w tym miesiącu.

Pitu pitu czasem ciekawe, czasem mniej, ale mam wrażenie, że męska wersja proponuje ciekawsze: a to jakieś wypady na łono natury, tutaj i tam, w damskim chyba propozycja co zjeść zamiast ciastka ;-) 

Dla mnie osobiście jak na razie MH bardziej przyciąga niż WH, ale może to tylko kwestia ostatnich numerów?





























Albo mam dziwne wymagania co do czasopisma dla siebie, niż tylko szybkie nowinki modowo-kosmetyczne i cud porady z pożywieniem się aby schudnąć ;-)
Poprzyglądam się na pewno przez najbliższe miesiące, bo dalej szukam miesięcznika dla siebie.








Men’s Health
179 str
56 czystych reklam
16 ćwiczeń + 4 str. typowo kobiece
6 str na temat żywienia

Women’s Health
138 str
34 czystych reklam
5 ½ stron z ćwiczeń
11 str. Na temat żywienia
Ciekawostki: 

Klucz do bikiniowej figury! ;)









Tutaj nic nie skomentuje ];>




A ta Pani wręcz kusi mnie swoją figurą fit! ;) do ćwiczeń, zmagań i siódmych potów! (nie wiem kim jest, i chyba nie chcę wiedzieć, ale z 4 strony z nią są).



Przepraszam, obrazki mi się porozjeżdzały ...   



poniedziałek, 18 lutego 2013

Rowerowy weekend #1

Jak pisałam, tak i zrobiłam. Wsiadłam na rower i tyle mnie było ;-)

Sprawdziłam zakupione ubranka w wyprzedażach zimowych na wiosnę/jesień, sprawdziły się super. Z czystych i nowych tylko wspomnienie zostało, z boku widać dlaczego ;-)
I niech ktoś mi powie, że kobiety tylko jeżdżą po mieście! albo że błota się boją ;) nawet nie wiem czy zdjęcia odwzorowują ile tam go było, a było DUŻO, starałam się nie szaleć, żeby cała "zawartość" opon nie wylądowała na moich plecach i twarzy, bo co jak co ale maseczki błotne preferuję troszkę inne :) chociaż na spodniach można dopatrzeć się przynajmniej z 3 różne odmiany ziemi ;-)
Jak niektóre z Was pamiętają, mój rower stoi w pokoju dziennym, więc trudno żeby w takim stanie tam "stał", przeszedł generalny prysznic i wygląda troszkę lepiej.


Też takie wycieczki macie? Czy tylko ja tak buszuje w *zbożu ;-)

*błocie

niedziela, 17 lutego 2013

Targety rowerowe

Coraz bardziej delikatnie wiosennie się robi, tylko żebym nie zapeszyła. I nachodzi też ochota na rower ale po za salami gimnastycznymi ;)

Ostatnio moim dumnym odkryciem były zajęcia spiningu. Jak wcześniej jakoś omijałam szerokim łukiem te zajęcia, po czasie jak miałam przesyt orbitreków, bieżni, i innych maszyn do areobów na siłowni, nagle zwróciły one moją uwagę. Wcześniej rower w pomieszczeniu zamkniętym kojarzył mi się tylko z nudami, bo owszem lubię pedałować, ale jak zmienia się sceneria itd, a nie jak mam przed sobą w najlepszym wypadku 4 monitory bez głosu każdy pokazujący co innego, nudy straszne! Tak straszne, że jak już chodziłam na pedałowanie na zwykłym rowerku stacjonarnym to chodziłam z książką w postaci ebooka, i wyglądałam pewnie dla większość ludzi zjawiskowo. Na pewno inaczej, bo nikogo przez te miesiące nie widziałam prócz mnie chodzącej z książką ;-) ale cóż to pozwalało mi jeździć, a to chyba najważniejsze ;) nagle nie wiedziałam kiedy mineły te minuty na rowerze.


A potem, nagle zapisałam się na zajęcia spiningu, żeby sprawdzić co z czym się je. Pierwsze zajęcia, mała sala, ktoś chyba zapomniał klimatyzacji włączyć, mała kobitka prowadząca, muzyczka w tle rockowa - co dla mnie jeszcze bardziej motywujące, i jedziemy! 
Pierwsze 5 minut zastanawiałam się co ja tutaj robię?! dopiero tyle czasu minęło? i jezu jak gorąco. ale po 10 rozgrzana już, mogłam robić wszystko nawet i jechać kolejne godziny, co oczywiście się nie stało bo zajęcia tylko 45  minutowe ehh szkoda.
Czerwona cała, mokra jeszcze bardziej, ale jaka zadowolona wyszłam z tych zajęć, i tak chodzę :) Kuszą i kuszą codziennie, jak oczywiście są.
Polecam tym którzy jeszcze nie próbowali, w ogóle inny rower i pedałowanie niż normalne stacjonarne ;)

Ostatnio również natknęłam się na notkę w gazecie na temat przejazdu z Londynu do Brukseli ok 380 km w jedną stronę w ciągu 4 dni. Sądzicie, że dalibyście radę? 100 km dziennie prawie?
Zastanawiam się czy ja bym dała radę?

no nic to, dzisiaj piękna pogoda, chyba ok 10 stopni na dworze, słońce, więc czas wyjąć rower, napompować i zrobić pierwszą przejażdżkę w tym nowym roku ;)

Zapraszam Dziewczęta ze mną ;D 


poniedziałek, 11 lutego 2013

Basenowe rozterki

Ja, jak prawie zawsze, po areobach i siłce biegnę zrelaksować się jeszcze na basenie. Popływać parę rzutów, a potem do sauny.

 W Polsce normą jest, że wszyscy mają klapki, nawet przypominają, że należy je mieć, jak zapomnisz, wchodzisz bez... ale któż chce chodzić BEZ?!
W Anglii za to zauważyłam ... że owszem, nikt nie wchodzi w butach w których biega ;) ale wszędzie chodzą boso, na basen boso, pod prysznice boso, do przebieralni boso ... wyobraźcie sobie co znajduje się na podłodze ... brudy, brudy z butów z przebieralni które idą wszędzie, bo wiadomo, że przyczepi się tutaj i tam,  jakieś włosy po czesaniu, i inne świństwa o których nawet nie chcę myśleć.
 Szkoda mi moich butów! mam fobię jak pomyślę, że może nogawka spodni/spodenek mi wpadnie w to gówno,a co dopiero, że miałabym biegać po tym boso, wycierać się w ręczniku, i zakładać świeże skarpetki i wkładać o zgrozo do butów! żeby dalej się lęgły bakterie w ciepełku chodząc ...
Już nie wspomnę, że niektóre gwiazdy w TO rzucają ręcznik i się przebierają - po pokonaniu drogi z przebieralni - basen - prysznic - przebieralnia - i tutaj ręcznik pod nogi bo trzeba wytrzeć z ŚWIŃSTWA

Czy tylko mi jest słabo? Zrobiłam zdjęcie, ale nie wiem czy znajdzie się jakaś chętna aby to obejrzeć ;P Na razie wstrzymam się z wstawianiem ;)



PS. doradzi mi któraś jak kupić strój kąpielowy jednoczęściowy? czym się kierować? jak wybrać, żeby był wygodny i piersi mi nie falowały? i się zmieściły?



sobota, 24 listopada 2012

Jesienne umilacze

Akcja Maliny: Jesienne umilacze - biorę udział! Bierz i Ty! ;-)



Z dniem dzisiejszym przystępuję do akcji Malinki
"Jesienne umilacze"
Do zabawy zaprosiła mnie Cellulitka ;) za co jej niezmiernie dziękuje, fajna zabawa na jesienne wieczory, zwłaszcza, że prawdą jest że jakoś sobie umilam ;)

ZASADY:

Czas trwania: trzy tygodnie od 18.11 - 9.12 tego roku:)

Celem akcji jest:
- poczuć się jak w raju, dając sobie chwilę relaksu w długie jesienne wieczory,

- zadbanie o swoje ciało bez wyrzutów sumienia,
- poprawienie kondycji swojego ciała,
- znalezienie kosmetyku odpowiedniego dla siebie,
- uśmiech dla Twoich bliskich.

Zasady akcji:

1. Umieścić zasady akcji w poście na swoim blogu i napisz kto Cię zaprosił.
2. Zaproś do akcji 5 osób
.
3. Umieść baner w bocznym pasku z linkiem do inicjatora akcji MALINY. 
4. W czasie trwania akcji zamieść jak najwięcej recenzji ww. aromatycznych kosmetyków,
5. Wybierz spośród nich 4 zapachowe hity po jednym z każdej grupy:
  - płyn lub żel do kąpieli, 
  - peeling lub scrub,
  - kosmetyk do smarowania ciała (balsam, masło, olejki itp.)
  - aromatyczne mydełko, kulę lub sól do kąpieli,

   i opublikuj post z listą Twoich aromatycznych hitów. 

UWAGA: Jeśli podczas trwania akcji nie znajdziecie swojego umilacza, to lista hitów może zawierać nazwę kosmetyku już wcześniej przez Was opisywanego. Warunek jest jednak taki, aby w czasie akcji poszukiwać:)

1. Kto mnie zaprosił ? - Cellulitka
2. Zapraszam następujące osoby do akcji :

  • Wiktorie z http://wilkoweulotnechwile.blogspot.co.uk/ 
  • Matlusie z http://my-subsistence.blogspot.co.uk/
  • Anie z http://kronikiegipskie.blogspot.co.uk/
  • Agnieszke z http://niebieskachata.blogspot.co.uk/
  • I każdego kto jeszcze ma ochotę ;) a nie musiłam go tym postem:)
Zapraszam!:)



wtorek, 20 listopada 2012

Plecy

Czy też Wam się podobają lekko urzeźbione plecki? nie uważacie że jest to jednak sexy?





 A  tutaj hasła do zmotywowania? Jeśli oczywiście zdjęcia wyżej nie zrobiły tego ;-)




Ja cały czas już od 2 miesięcy  ćwiczę rączki, ramiona i plecy, niestety mam szerokie więc jakoś "wybudować" je muszę, na razie efektów jako takich wizualnych chyba nie widzę, prócz że może bluzki są lekko luźniejsze w rękawach, ale za to widzę że siłę mam większą, więc może jednak plan z wspinaczkami na wiosnę się uda, a wtedy witajcie!


Chciałabym  tak kiedyś ;)
A w takich zieleniach pobuszować a Wy?:)


(zdj. pinterest.com)

czwartek, 20 września 2012

Joga

 3 lata temu chodziłam na zajęcia jogi ... wtedy dla mnie pozycje, i rozciąganie to było pikuś, a na dzień dzisiejszy świeżo prawie po zajęciach moge powiedzieć JAKA JA STARA, albo raczej zasiedziała, ledwo, ledwo niektóre dałam radę, ale znów się zakochalam i się doczekać nie mogę kolejnych :)

Po za tym dzień pozytywnie, godzina na siłowni, orbitrek + ćwiczenia strikte siłowe na całą mase, od łydek po same ramiona.

A jutro powtórka, i chyba się doczekać nie mogę, czyżby juz organizm się uzaleznił od dawki endorfin? hmmm

A wy jakie macie ulubione "maszyny" na siłowni?

Zumba

Byłam wczoraj na pierwszej w mojej karierze zumbie.


I nie wiem czy to przez to że na żadnej jeszcze nie byłam, czy co, ale miałam wrażenie że kobitka prowadząca sama sie gubi w swoich krokach ... wpadła na sale, ani sie nie przywitała ani nic, włączyła muzykę i zaczeła ćwiczyć/tańczyć, tylko że dla mnie bez ładu i składu, raz 3x jakiś krok, nagle jeden, potem znów 4, żeby jeszcze mówiła kiedy zmienia, a tak zanim zrobiłam obrót ona już w czymś nowym coś tam pod nosem czasem mówiąc ...

Tak to powinno wyglądać? Macie jakieś doświadczenie? Prosze powiedzcie, bo ja nie wiem czy znaleźć inne zajęcia, czy próbować z tą, czy może się poddać ;/

W każdym razie w połowie zajęć a dokładniej po 25 min (bo tylko tyle wytrzymałam, gubienia się i śmiania wraz z innymi kobietkami starającymi się jak ja nadążyć nad machaniem cycuszkami) ;-)
Wyszłam, owszem ale wróciłam na siłownie orbitreka, i inne ciekawe maszyny do ćwiczeń mojego pięknego ciałka (a przynajmniej jakie bedzie po dluższej przyjaźni z w/w).

A dzisiaj w środku dnia, basen, sauna ;) och tego mi brakowalo.

A wieczorkiem joga? chociaż po wczorajszym mam dość, chociaż gdzie joga do zumby ;)




poniedziałek, 17 września 2012

Schodowo

jestem już na etapie

 Polska-Argentyna- 999 km

piękne widoki, a po takich górach chciało by sie chodzić i chodzić tygodniami, budząc się pod takim lazurowym niebem ;-)




Zapraszam również do zabawy schodowej KLIK 
schodami dookoła świata? i jeden schodek dalej ;-) nie windą do nieba ...



A plany na dzisiaj? Mam zakupiony karnet na siłownie/fitness/basen czas skorzystać z niego, ciekawe zajęcia proponują na popołudnia ;) trzeba złamać nieśmiałośc i ruszyć!
Teraz ogarnięcie mieszkania, w którym nawet namiot stoi w salonie (suszy się po weekendowych wojażach), pranie, śpiwory, kalimaty cały sprzęt, zgranie zdjęć (to z tych przyjemniejszych chwil, ktorymi póżniej sie podzielę), no i jak zrobię miejscę, mała rozgrzewka z oto panią :-)

Na pewno ruszam na zajęcia dla kobiet z samoobrony, ciekawa jestem jak to będzie wyglądać, ale za darmo, ja dzisiaj mam wolne, więc czemu nie?




Każde ćwiczenia po 5 min, ale trochę się ich zbierze, dzisiaj niz z nogami bo coś stopę sobie nadwyrężyłam, nawet nie wiem kiedy, a kuleje;/





wtorek, 11 września 2012

Wyzwania

Oj tak wyzwania każdego dnia coraz to nowe i te powtarzające się .

Tutaj mamy nowe, schodami dookoła kuli ziemskiej razem z Cellulitką ;) zapraszam



Dla mnie będzie trudne o tyle że mieszkam na parterze, pracuje na parterze, ale za to wracam pieszo z pracy ponad 2 km ;P ciekawe czy da sie to jakoś odmierzyć na schody ;-)



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...